Rozmawiamy z Ewą Święcicką, właścicielką dwóch suczek rasy flat coated retriever, które od kilku lat pracują jako terapeuciJak doszło do tego, że zajęłaś się dogoterapią?
Szybko się zorientowałam, że mam takiego psa, jakiego podręczniki gimnazjum sobie wymarzyłam. Riva była łagodna, chętna do pracy, bardzo łatwo się uczyła. Kiedy miała dwa lata, zaczęłam się rozglądać za jakąś formą aktywności, w której mogłabym wykorzystać jej predyspozycje. Chciałam, żeby miała zajęcie i żeby dała coś z siebie innym. Podczas konferencji poświęconej terapii z udziałem zwierząt poznałam ludzi z gdańskiej fundacji Dogtor. Zaczęłyśmy działać w jej filii warszawskiej. Dwa lata temu wraz z kilkoma osobami założyliśmy własną fundację „Razem Łatwiej – Zwierzęta Przełamują Bariery”.
Kiedy Riva miała trzy lata, zamieszkała z nami Vanta – suczka z zaprzyjaźnionej hodowli. Ona od samego początku była wychowywana z myślą o dogoterapii.
Komentarzy: 1
A by pies mógł wziąć udział w wystawie, należy wypełnić druk zgłoszenia (na podstawie informacji zawartych w rodowodzie), dołączyć kserokopię rodowodu, a w wypadku klasy użytkowej lub championów - kserokopię certyfikatu użytkowości lub dyplomu championa; trzeba także dokonać wpłaty na konto organizatora (można zapłacić na wystawie, ale wówczas opłata jest wyższa)Dokumenty składamy w oddziale, wysyłamy listem poleconym, faksem lub e-mailem (w wypadku dwóch ostatnich rozwiązań konieczne jest potwierdzenie telefoniczne)